Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Konrad Wallenrod - treść lektury - strona 10

I cień na ziemi - czy to płaszcz rycerza?
                  Już znikło - pewnie złudzenie źrenicy,
        310     Pewnie jutrzenki błysnął wzrok rumiany,
                  Po ziemi ranne przemknęły tumany.

                  "Bracia!- rzekł Halban - dziękujmy niebiosom,
                  Pewnie wyroki niebios nas przywiodły,
                  Ufajmy wieszczym pustelnicy głosom.
                  Czy słyszeliście? - Wieszczba o Konradzie,
                  Konrad dzielnego imię Wallenroda.
                  Stójmy, brat bratu niechaj rękę poda,
                  Słowo rycerskie: na jutrzejszej radzie
                  On mistrzem naszym! " - "Zgoda - krzykną - zgoda!"

        320     I poszli krzycząc; długo po dolinie
                  Odgłos tryumfu i radości bije:
                  "Konrad niech żyje, Wielki Mistrz niech żyje!
                  Niech żyje Zakon! niech pogaństwo zginie!"

                  Halban pozostał mocno zamyślony,
                  Na wołających okiem wzgardy rzucił,
                  Spójrzał ku wieży i cichymi tony
                  Taką piosenkę odchodząc zanucił:


                  [PIEŚŃ]

                  Wilija, naszych strumieni rodzica,
        330     Dno ma złociste i niebieskie lica;
                  Piękna Litwinka, co jej czerpa wody,
                  Czystsze ma serce, śliczniejsze jagody.

                  Wilija w miłej kowieńskiej dolinie
                  Śród tulipanów i narcyzów płynie;
                  U nóg Litwinki kwiat naszych młodzianów,
                  Od róż kraśniejszy i od tulipanów.
                  Wilija gardzi doliny kwiatami,
                  Bo szuka Niemna, swego oblubieńca;
                  Litwince nudno między Litwinami,
        340     Bo ukochała cudzego młodzieńca.

                  Niemen w gwałtowne pochwyci ra