Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Konrad Wallenrod - streszczenie - strona 4

okoliczne wsie. Czas na prowadzenie wojny jest doskonały – Litwa rozdarta jest wewnętrzną niezgodą. Bracia coraz częściej szemrają między sobą. A mistrz całe noce błądzi po jeziorach, przechadza się w okolicy pustelniczej wieży, rozmawia z dziewczyną.

Pieśń z wieży

Pustelnica śpiewa o swojej przeszłości na Litwie, w bogatym zamku. Miała dwie siostry, ale ona była najpiękniejsza i miała największe powodzenie. Na dworze pojawił się któregoś dnia młodzieniec, który opowiedział jej o obyczajach rycerskich, a także o nieznanym dotychczas w jej kraju Bogu. O pięknych kościołach, w których modlą się ludzie i o życiu wiecznym. Od tej pory dziewczyna marzyła już tylko o młodzieńcu i niebie. Dziewczyna niczego jednak nie żałuje, pozostaje jej nadzieja.

Gdy Konrad słyszy słowa pieśni, wie doskonale o czy mowa, pamięta wszystko. Dziwi go tylko słowo „nadzieja,” bowiem on już od dawna nie pamięta, co ono znaczy. Jest przekonany, że czeka go już tylko potępienie wieczne, mówi, że dziewczyna także powinna go potępić. Dziewczyna, słysząc jego głos, prosi o przebaczenie za tę smutną pieśń. Mówi, że nigdy nie zmieniłaby swojego życia na życie, jakie pędzą przeciętni ludzie. Już przed poznaniem Konrada marzyła o czymś niezwykłym. Spełniła to pragnienie dzięki miłości do Boga i Konrada. On zaś mówi, że już niebawem wypełni się jego zemsta. Pyta, czemu dziewczyna przyszła do wierzy, zamiast iść do klasztoru i służyć Bogu? Dziewczyna mówi, żeby nie przychodził tu więcej, jeśli ma narzekać. Nie mogłaby oddać serca Bogu, ponieważ należy ono do Konrada.

Pamiętała, że kochanek ma dokonać zemsty w Mariengrodzie, przyszła więc tu do wieży z nadzieją, że może kiedyś może go usłyszy albo zobaczy. Konrad mówi, ze jest już bliski zemsty, a wojna z krzyżakami jest nieunikniona. Dzień wcześniej doszła