Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Konrad Wallenrod - streszczenie - strona 3

błądzą po okolicy i dyskutują. Gdy wracają, już nad ranem, słyszą dochodzący z wieży głos pustelnicy. Dawno już, przed dziesięciu lata, jakaś nieznana pobożna niewiasta, przybywszy do miasta, poprosiła, by ją zamurować w wieży, gdyż tu chciała dokończyć żywot. Przez małe okienko ludzie podają jej jedzenie. Nikt od dawna jej nie widział, wiedziano jednak, że żyje, gdyż czasem zbłąkany przechodzień mógł nocą usłyszeć jej śpiew.

Gdy komtur przechodził obok wieży, usłyszał dobiegające stamtąd słowa: „Tyś Konrad, przebóg! Spełnione wyroki, Ty masz być mistrzem, abyś ich zabijał!...”. Halban sugeruje braciom, że te słowa to wróżba i usłyszeli je dzięki wyrokom niebios. Pustelnica mówiła o Konradzie, więc to Konrad ma być nowym mistrzem zakonu. Wszyscy zgodzili się z tymi słowami. Halban, spoglądając w stronę wieży zaczyna śpiewać piosenkę o tym, jak młoda dziewczyna czerpie wodę z Wilii (rzeka). Wielu młodzieńców interesowało się dziewczyną, ale ona pokochała przybysza z obcych stron. Z mężczyzną odeszła z ziemi rodzinnej, tak jak Wilia, która poszukuje Niemna, a potem razem zginęli, podobnie jak w morzu giną rzeki. Ale: „Wilija znikła w ukochanym Niemnie, Dziewica płacze w pustelniczej wieży”.

III

Konrad, wybrany wielkim mistrzem krzyżackim, ucałował księgi i przyjął insygnia władzy: miecz i wielki krzyż. Z jednej strony rozpiera go duma, z drugiej targa nim niepokój. Zapał mistrza napełnia wszystkich otuchą, już widzą oczyma wyobraźni bitwy, zdobycze i przelew pogańskiej krwi. Jednak nadzieje te były próżne.

Upłynął cały rok, a Wallenrod ani sam nie walczy, ani innych nie posyła do boju. Wywraca stary porządek, każe się modlić, pościć i odprawiać pokutę. Każdy gniew ściga najsroższymi karami. Tymczasem Litwini, którzy niegdyś omijali bramy zakonne z daleka, teraz co noc podpalają